Brzeziny 619  17 22 33 214   mikolajbrzeziny@gmail.com

Historia wsi i parafii

Aby można mówić o obiektach kultu religijnego, konieczne jest przedstawienie historii wsi oraz jej uwarunkowania geograficznego. Trzeba, zatem wziąć pod uwagę takie elementy jak: ukształtowanie terenu, klimat, gleby i sieć wodną[1]. Również czynniki, które bezpośrednio są wynikiem ludzkiego działania tj.: przynależność pod względem państwowym
i kościelnym, stan dróg, komunikację i osadnictwo[2].

Na obszarze Pogórza można wyróżnić zachodnią jego część, obejmującą przestrzeń od zachodnich granic dawnego województwa rzeszowskiego na wschód aż po rzekę Wisłok. Jest to Pogórze Ciężkowickie, wznoszące się średnio 380 – 450 m.n.p.m. Charakterystyczny jest dla niego regularny przebieg wzniesień o stromych zboczach i sterczących ponad powierzchnią garbach. W paśmie tych wzniesień leży właśnie wieś i parafia Brzeziny. W skład parafii wchodzą dwie wioski: Brzeziny i Jaszczurowa. Jej granice tworzy czworobok zbliżony do prostokąta[3]. Zachodnia granica biegnie pasmem zalesionych wzniesień, z których szczyt Chełm należy do najwyższych i liczy 552 m.n.p.m. Brzeziny graniczą tutaj z parafią Siedliska Bogusz, Kamienica Górna oraz Bączałka. Południową granicę, która jest równocześnie granicą diecezji rzeszowskiej z diecezją tarnowską, stanowią płaskie garby dobrze uprawione i zagospodarowane. Od wschodu granica przebiega niedużym strumykiem – dopływem rzeki Wielopolki, obok stromego i w większości zalesionego stoku, należącego już do parafii Wielopole. Od północy rozległy garb ciągnący się na przestrzeni blisko 8 km oddziela Brzeziny od parafii Łączki Kucharskie i Mała[4].

Pod względem ukształtowania terenu, parafia przypomina szeroki kocioł nachylony w kierunku północnym i otwierający się tam wąską gardzielą doliny Wielopolki[5]. Kocioł ten, który obejmuje głównie wioskę Brzeziny, jest poprzecinany poprzecznymi dolinami, otwierającymi się do doliny rzeki Wielopolki. Bardziej górski teren niż Brzeziny, posiada druga wieś należąca do parafii – Jaszczurowa. Jest to najwyżej i najdalej od centrum wsi Brzeziny położona część parafii, podzielona dość stromymi wzgórzami na sześć równoległych części. W Jaszczurowej głównie zamieszkałe są doliny. Łączą się one z doliną potocznie zwaną „Rzeki”, należącą już do Brzezin. Mimo dużych odległości od centrum parafii, wieś Jaszczurowa przynależy do parafii Brzeziny. Co do powierzchni Brzeziny są sześciokrotnie większe od Jaszczurowej i zajmują 85% obszaru całej parafii. W Brzezinach ziemia orna zajmuje w stosunku do obszaru wsi 63%, a w Jaszczurowej 51%. Łąk Jaszczurowa w ogóle nie posiada. Natomiast przewyższa Brzeziny, co do powierzchni lasów: 30,8% – Jaszczurowa, a 21,2% – Brzeziny. Stosunkowo mało powierzchni, bo tylko 0,8% przypada w Jaszczurowej na drogi. Brzeziny natomiast mają na ten cel wykorzystane 3,5% obszaru. Oczywiście są to
w większości drogi dojazdowe do pól uprawnych o małym znaczeniu komunikacyjnym[6].

W tym miejscu należy omówić problem terytorialno-organizacyjny wsi i parafii w ciągu wieków oraz historię jej powstania.

Początki istnienia osady, która stała się osnową dla powstania wsi Brzeziny, giną w mroku dziejów. Jest jednak pewnym fakt, że tereny te leżały
w średniowieczu nieopodal południowo-wschodniej granicy ówczesnego państwa polskiego. Polskość tych ziem, ich przynależność administracyjna
i etniczna nie była nigdy przedmiotem sporu.

O bliskości granicy świadczyć mogą zachowane w naturze i źródłach pisanych elementy systemu obronnego. Ślady umocnień zapewne strzegących granicy zachowały się we wsi Grodzisko, w Czudcu, w bezpośredniej bliskości góry Chełm na wzniesieniu zwanym Zamkiem lub Zamczyskiem,
a także gród po zachodniej stronie wsi dziś nieistniejący zwany Głodomankiem (na terenie współczesnej wsi Braciejowa)[7]. Mimo, iż obiekt kościoła w Brzezinach został wzniesiony nieco później, bo w drugiej połowie XV wieku, to zdaniem prof. J. Bogdanowskiego, również zawiera cechy obiektu obronnego[8]. Świadczyć mają o tym zachowane ślady fosy
i okalający kościół parkan na podbudowie kamiennej. Elementy architektoniczne właściwe dla obiektów obronnych powtórzono także
w znacznie młodszej z 1777 roku dzwonnicy wyposażając ją w tzw. izbice lub makowice uniemożliwiające dotarcie napastnikowi do położonych wyżej okien.

Na długo przed lokacją, wieś leżała zapewne na uczęszczanym szlaku, skoro tu właśnie stoczyły bój polskie wojska prowadzone przez wojewodę krakowskiego Piotra ze Żmigrodu z wojskami księcia ruskiego Swarno w roku 1266, kiedy ten pustoszył dzielnicę sandomierską. Z pewnością na pamiątkę tego faktu, podkreślaną w lokalnej tradycji, część wsi nosi nazwę Baj (boj)[9].

Brzeziny, jak wiele osad na tym terenie, przyjęły nazwę o wyraźnie leśnym charakterze. Teren wioski do dziś porastają liczne lasy i zagajniki
z przewagą brzozy. Sąsiednie wioski jak Niedźwiada, Grabiny, Brzezówka, Brzeźnica, czy przysiółki Brzezin: Zalipie, Bukowina, Sośnice, Łęg mają również nazwy kojarzone z rodzajem lasów porastających ich obszar.

Ekspansja osadnicza na wschód, której nasilenie miało miejsce za panowania króla Kazimierza Wielkiego, skutkowała nowymi osadami będącymi w wielu przypadkach nadaniami królewskimi. Tak też miało się stać w przypadku osady Brzeziny, którą to dnia 15 czerwca 1353 roku król Kazimierz Wielki ofiarował rycerskiej rodzinie ruskich bojarów – Gorajskich (Gorayskich) z Goraja za zasługi w służbie króla[10].

Dokument źródłowy wymienia trzech członków rodziny Gorajskich, tj. Chodka, Piotra i Ostaszkę. Biorąc pod uwagę, iż wioska stała się przedmiotem królewskiej darowizny na rzecz nowych właścicieli, musiała być częścią własności królewskiej bądź obszarem będącym w dyspozycji króla. Przykładem dysponowania przez króla własnością poprzednio kościelną jest cały obszar ówczesnego powiatu pilzneńskiego. Osadnictwo rozwijające się
w dolinie Wisłoki po roku 1000 stało się celem misyjnym kościoła, głównie zakonu benedyktynów z Tyńca. Zakon ten „mniej więcej od około 1070 roku rozpoznawał te okolice i starał się wpisywać do rejestru swoich posiadłości osady, które nie miały jeszcze formalnego właściciela”[11].

Tak sporządzony rejestr zatwierdził klasztorowi wraz z przywilejami król Bolesław Krzywousty i biskup krakowski Radost, około 1123 roku. Od początku XIV wieku król Władysław Łokietek, a następnie Kazimierz Wielki prowadzili przez przeszło 80 lat akcję osiedleńczą nadając akty lokacyjne poszczególnym osadom. W tym celu odbierali tynieckiemu klasztorowi tereny, które z ważnych względów strategicznych obsadzali rycerzami czyniąc ich właścicielami. Ponieważ dokumenty wskazują na fakt przekazania Brzezin w roku 1353 w ręce członków rodu Gorajskich – ruskich bojarów, a w roku 1340 miała miejsce wyprawa ruska Kazimierza Wielkiego, zatem należy sądzić, że darowizna miała związek z określoną królewską wdzięcznością. Członkowie rodziny Gorajskich występują także jako zasadźcy osady Gorajowice (obecnie część Jasła). Już Jan Długosz, przyjaciel Helwiga
z Bieździedzy (wsi lokowanej przez króla Kazimierza Wielkiego w 1357 roku) i jego częsty gość, określa w Liber beneficiorum – księdze uposażeń, tegoż właśnie Helwiga jako dziedzica wsi: Bieździedza, Brzeziny, Bieździatka, Lublica i innych. Takie potwierdzenie znajduje się również
w postanowieniu samego Helwiga z 1445 roku[12].

Ród Helwigów był bezspornie właścicielem Brzezin na przełomie XIV-XV wieku, ale przyczyny utraty własności na ród Gorajskich nie jest znany.
Z kolei w roku 1445 Helwig z Bieździedzy „wszystkie swoje dobra dziedziczne: Bieździedza, Brzeziny, Bieździatka, Lublica, i Sowina wynajął na 2 lata Piotrowi z Rozembarku”[13]. Wspomniany Piotr był zięciem Helwiga. Syn Piotra i następca Mikołaj Rozenbarski sprzedał w 1473 roku część dziedziczonych dóbr. Być może wtedy wieś przeszła w ręce rodu Rokoszów, której herbem Ostoja ozdobiono kamienny kielich chrzcielnicy w brzezińskim kościele, datowanej na 1495 rok[14]. Według lokalnej tradycji Stanisław Rokosz, obywatel wsi, otrzymał własność z rąk Jana Tarnowskiego (1488-1561), kasztelana sandomierskiego, w podziękowaniu za uratowanie od rozszarpania przez dzikie zwierzęta w czasie przejazdu przez miejscowe lasy.

Pierwszym z rodu Rokoszów był Jan Rokosz herbu Ostoja, a raczej Jan zwany Rokoszem[15], z Koszyc Wielkich w powiecie pilzneńskim (zm. 1464), syn Dobiesława z Konar w powiecie ksiąskim i Koszyc Wielkich oraz córki Paszki Niedźwiedzia z Bogumiłowic herbu Półkozic. Jego brat Ścibor herbu Ostoja, był ożeniony około 1535 roku z Reginą, córką wspomnianego Helwiga z Bieździedzy. Może to właśnie Helwig, po dwóch latach dzierżawy Brzezin (ok. 1447) przez jego zięcia Piotra z Rozenbarku, przekazał dobra następnemu zięciowi, tj. Ściborowi herbu Ostoja[16]. Herbem Ostoja znaczył się zarówno Jan Rokosz, jak i jego dwaj bracia Ścibor z Koszyc i Dobiesław z Konar, chociaż bracia nie używali przydomku Rokosz. Natomiast potomkowie Jana, jego przydomek przyjęli jako nazwisko[17]. Tychże Rokoszów, a ściślej Jana Hipolita Rokosza, wymienia protokół powizytacyjny kościoła w Brzezinach podczas wizytacji kościołów znajdujących się w mieście i diecezji krakowskiej z polecenia Filipa Padniewskiego biskupa krakowskiego, sporządzony w roku 1565. Plebanem był w Brzezinach wówczas Maciej Kopka, zaś do pomocy miał wikarego Jana z Nowego Miasta. Jak zaświadczyli przed wizytującym wójt – Jan Ricerz i zaprzysiężony – Maciej Jaczko: „...pleban i wikary są w wykonywaniu nauki pilni i katolicy,
a w obyczajach są szlachetni i przykładni”[18].

Protokół wizytacji z roku 1595 sporządzony przez wielebnego księdza Krzysztofa Kazimierskiego, z polecenia wielebnego księdza Jerzego Świętego Kościoła Rzymskiego kardynała kapłana, wieczystego administratora biskupstwa krakowskiego, nazwiskiem Radziwiłł, księcia na Ołyce
i Nieświeżu[19] w parafiach dekanatu pilzneńskiego, w odniesieniu do parafii Brzeziny zawiera taki oto zapis: „Kościół parafialny tytułu św. Mikołaja konsekrowany. Prawo patronatu należy do Panów Rokoszów. Powałę ma
z desek drewnianych malowaną. Okna całe, ściany czyste, a w swoim środku, (czyli na belce tęczowej) rzeźbę Ukrzyżowanego. Również ma cztery kamienne ołtarze, z których tylko wielki jest konsekrowany. Pieczęć
i tablicę ma nieuszkodzoną i tabliczkę świadczącą o konsekracji (ołtarza). Również ma chrzcielnicę kamienną, czysty kocioł, który zawiera w sobie czystą wodę. Ten kościół ma argenterię, czyli srebrne przedmioty. Dwa kielichy srebrne, jeden pozłocony, a drugi biały. Jeden krzyż srebrny. Monstrancję srebrną, która ma podnóże miedziane, ale pozłocone. Jeden pacyfikał srebrny okrągły. Ten kościół ma swego rektora, którym jest obecnie Maciej z Brzezin, wyświęcony na kapłana przez swego ordynariusza miejsca. Należycie ordynowany w roku sześćdziesiątym pierwszym, kanonicznie instytuowany. Ma Brewiarz Rzymski i umie się nim posługiwać. Obrządek ofiary Mszy świętej zna, w rozgrzeszaniu penitentów wprawny. Posiada księgi do nauczania ludu. Za uposażenie posiada łan pola, który osobiście uprawia. Dziesięciny nie ma żadnej. Również ma missalia, czyli meszne z dworów szlacheckich i od kolonistów czterdzieści miarek pszenicy i tyleż miarek owsa, lecz z tego zaledwie szósta część jest oddawana. Ma stołowego (mensalium) 2 złote w groszach. Stołowe rektora kościoła ustępuje rektorowi szkoły tytułem pensji. Do parafii należą Brzeziny i Wola Jazdzorowa (Jaszczurowa)[20]. Rektor Maciej egzaminowany o sąsiednich plebanach powiedział, że nic o nich nie wie, bo ciągle w domu przesiaduje. Dom plebański w dobrym stanie i dobrze zaopatrzony, zajmowany przez księdza Plebana. Dom wikarego w dobrym stanie, lecz wikarego w nim nie ma. Rektora szkoły w czasie wizytacji nie było w domu. Dom ma dobry. Pierwszy świadek Michał Ozga przysiągł. Zapytany, czy z ogniem, chlebem, wodą, winem, przez będącego na czczo nie ekskomunikowanego kapłana celebruje się, powiedział: tak się celebruje. Zapytany o pilność, sposób administrowania sakramentów i uczciwość życia, odpowiedział: « Msze codziennie odprawia, nikt nie odchodzi bez zbawiennej pokuty, żadne dziecko nie umiera nie ochrzczone, naucza prawd wiary, ogłasza święta i czas postów, nie pobiera opłat za sprawowanie sakramentów, nie odprawia podejrzanych odwiedzin
i nie sprowadza bezwstydnych kobiet, wracając od chorego nie wstępuje
w niepewne miejsca, w domach prywatnych nie celebruje, ani w nich nie słucha spowiedzi, nie zdradza tajemnicy spowiedzi, przed ślubem ogłasza troje zapowiedzi, nie utrzymuje konkubiny na plebani, owszem jest człowiekiem obyczajnym, czystym, skromnym ». Drugi świadek – Jan Pysz złożył świadectwo podobne do poprzedniego. Trzeci świadek – Jan Kłociek
i urodzeni Panowie Rokoszowie kolatorzy tegoż kościoła, jak najbardziej zaszczytne świadectwo przekazali o rektorze kościoła”[21].

Protokół kolejnej wizytacji sporządzony przez archidiakona krakowskiego Krzysztofa Kazimierskiego w 1597 roku z polecenia kardynała Jerzego Radziwiłła, biskupa krakowskiego podaje: „Brzeziny. Nadawstwo Rokoszów. Uposażenia nie ma”[22]. Odnotowany brak uposażenia, a więc nie możność utrzymania proboszcza, może tłumaczyć fakt, że w kronice kościelnej jako pierwszego proboszcza brzezińskiego uwidoczniono Mateusza Kopeckiego dopiero w roku 1596. Nie mniej, już w roku 1595 Maciej Kopka, za uposażenie ma łan pola, który osobiście uprawia. Przyjmując, że data 1495 i herb Ostoja, (którego herbownymi byli m.in. Rokosze) są uwidocznione na brzezińskiej chrzcielnicy z woli Rokoszów i Nadawstwo parafii (choć bez uposażenia) przypisywane jest Rokoszom, można zaryzykować stwierdzenie, iż to właśnie Rokosze są inicjatorami bądź fundatorami kościoła
w Brzezinach[23]. 

Początki istnienia parafii pokrywają się znacznie z początkami powstania wsi Brzeziny. Potrzeba przebywania blisko Boga oraz organizowania życia społecznego wokół wspólnej wartości była tym czynnikiem, który motywował wiernych do zakładania nowych parafii na terenach przez nich zamieszkanych. Tak też i było zapewne w przypadku parafii Brzeziny.

Wieś Brzeziny położona na krańcach dawnego województwa sandomierskiego w powiecie pilzneńskim w pobliżu dawnej granicy z Rusią Halicką, założona została przed połową XIV wieku i jako taka należy do najstarszych w regionie. W roku 1353 istniejącą już wieś, król Kazimierz Wielki, tytułem darowizny oddał rodzinie Gorajskich. Zapewne w tym czasie nastąpiła erekcja parafii, a niedługo potem został wzniesiony pierwszy kościół. Pewną wskazówką, co do czasu powstania świątyni i osoby jej fundatora, jest zachowana we wnętrzu kościoła kamienna chrzcielnica z 1495 roku z trzykrotnie wykutym herbem Ostoja, należącym według tradycji do ówczesnego właściciela wsi – Stanisława Rokosza. Na czaszy chrzcielnicy występują trzy tarcze herbowe różniące się jedynie opracowaniem poszczególnych detali herbu. Dotychczas badacze określili go jako herb Ostoja[24]. Najstarsi parafianie w Brzezinach pamiętają tę chrzcielnicę jako kropielnicę, która stała po prawej stronie głównego wejścia w tzw. babińcu[25].

Jak już wspomniano wcześniej, Brzeziny zostały przekazane w 1353 roku w ręce członków rodu Gorajskich. Dokumenty kościelne określają właściciela jako Albiga Helwegusa z Bieździedzy, fundatora parafii
w Brzezinach w II połowie XIV wieku[26]. Natomiast wspomniany już Jan Długosz w Liber Beneficiorum, omawiając dekanat dębicki tzw. leśny, wymienia parafię Brzezinensis ale nie dodaje do tego żadnego komentarza. Brak jakichkolwiek informacji świadczyć może o słabym poziomie organizacyjnym parafii, a więc brak znaczącego obiektu kościelnego i jego opiekuna – proboszcza. O tym, że rodzina Helwiga z Bieździedzy będącego właścicielem Brzezin jest założycielem parafii może świadczyć fakt, że źródła kościelne określają parafię jako fundację rycerską[27].

Rycerze z rodu Helwigów zbudowali w Bieździedzy w roku 1320 drewniany kościół, a w 1326 doprowadzili do powołania parafii. Ich następcy z rodu Helwigów w latach 1402-1409 zbudowali w Bieździedzy cały kompleks parafialny, a później ufundowali ołtarz uzasadniając swoją decyzję w następujący sposób: „W imię Pańskie, amen. Skoro wszyscy umieramy
i niejako wody, które nie wracają giniemy, a tylko odpowiednie zasługi porucza się do przyszłego żywota i nic dla człowieka śmiertelnego nie ma bardziej zbawiennego na ziemi, niż według Słowa Bożego gromadzenie dla siebie skarbów w niebie, to lepsza jest jedna świeca niesiona przodem, niż wiele świec niesionych z tyłu. Dlatego więc my, Helwig dziedzic
z Bieździedzy, wraz z Bogną, naszą żoną i naszymi prawowitymi dziećmi, pragnąc zatroszczyć się o nasze zbawienie, postanowiliśmy wznieść
w kościele naszej wsi Bieździedzy, specjalny ołtarz na cześć Wszechpotężnego Boga i Najświętszej Marii Panny i świętej Katarzyny oraz świętych apostołów Piotra i Pawła, Jakuba i Bartłomieja, a księdzu, który będzie służył przy tym ołtarzu, aby prosił ze względu na nasze grzechy,
o litość Boga i wspomnianych świętych, dajemy i przyznajemy od kmieci naszych w naszej wsi Lublica z naszego czynszu pięć grzywien wspólnego pieniądza, które to należy mu zawsze wypłacać na świętego Marcina”[28].

W przekazywanych ustnie informacjach utarło się przekonanie, że
w okresie reformacji kościół był domem modlitwy Arian (Socynian)[29]. Godna uwagi jest argumentacja zaprzeczająca faktu pobytu Arian w Brzezinach, przyjęta przez ks. Jerzego Wojciecha Zagórowskiego sporządzającego w roku 1852 rękopis, w którym pisze: „…Niektórzy przekazują, że kościół ten był niegdyś domem modlitwy Arian, czy raczej Socynian, jak bowiem świadczy historia, zgubna zaraza Ariusza nie dotarła do naszych brzegów, a tradycję tę usiłują potwierdzić następującymi argumentami. Mówią, że przykrytymi tkaninami na ścianach obraz przedstawiający odwrócone prawdy naszej wiary, jak np. Sąd Ostateczny, jest symbolem Arian. Inni wnoszą, że ten kościół był domem modlitwy Arian, stwierdzając na podstawie nadmiernej liczby stawów i sadzawek, że ich liczba wynosiła niegdyś siedemdziesiąt; ale i to niczego nie dowodzi. Są i tacy, którzy stwierdzają, że pierwotnie istniała tylko ta część kościoła, która teraz tworzy prezbiterium, i była domem modlitwy Arian, ale
i to nie zasługuje na żadną wiarę”[30].

Jest jeszcze jedno ważne stwierdzenie księdza Jerzego Zagórowskiego, lecz dotyczące konsekracji kościoła. Pisze on: „…to zaś, że był konsekrowany w 1501 roku, można wnosić z fragmentów inwentarza spisanego przez jego czcigodnego kurata Józefa Szalickiego, około roku 1777 i z poprzecznej belki w nawie kościoła, gdzie występuje wzmianka o wspomnianej konsekracji”[31].



[1] Por. S. Berezowski, Geografia ekonomiczna Polski, Warszawa 1965, s. 412.
[2] Por. J. Woronowski, Religijność katolickiej ludności wiejskiej na przykładzie parafii Basznia Dolna, Lublin 1966 s. 12.
[3] Por. Archiwum Parafii Brzeziny; Zob. Aneks V – Mapa parafii z 1962 roku.
[4] M. Chilczuk, Województwo rzeszowskie, Warszawa 1962, s. 23.
[5] Por. APB, Mapa parafii.
[6] R. Stasik, Studium socjologiczno-religijne parafii Brzeziny, Tarnów 1969, s. 20.
[7] W. Tabasz, Brzeziny – 500 lat kościoła świętego Mikołaja 1501-2001: Materiały z sesji popularnonaukowej odbytej w dniu 06.10.2001r. w Brzezinach, Brzeziny – Ropczyce 2001, s. 75.
[8] J. Bogdanowski, Średniowieczne dzieła obronne w Karpatach polskich, t. VIII, Warszawa 1966, s. 67.
[9] Zob. W. Tabasz, Brzeziny – 500 lat kościoła świętego Mikołaja…, s. 76.
[10] Tamże, s. 76.
[11] A. Kozioł Lechowski, Parafia Bieździedza w ciągu dziejów: Dokumenty i źródła. Rzeszów 1997, s. 54.
[12] Archiwum Państwowe w Krakowie. Ziemia Biecka t. 1, s. 17.
[13] Zob. W. Tabasz, Brzeziny – 500 lat kościoła świętego Mikołaja…, s. 78.
[14] „Rokosz z Brzezin (w powiecie Sądeckim) był biskupem Kamienieckim w roku 1398”. Brzeziny nie leżały wówczas w powiecie sądeckim, ale archidiakonacie sądeckim. Zob.
W. Tabasz, Brzeziny – 500 lat kościoła świętego Mikołaja…, s. 78.
[15] Por. Polski Słownik Biograficzny, t. XXXI, Wrocław 1989, s. 540.
[16] W. Tabasz, Brzeziny – 500 lat kościoła świętego Mikołaja…, s. 78.
[17] Jan Rokosz miał synów: Dobiesława żonatego z Dorotą i Jana ożenionego z Beatą córką Wojciecha z Jeżowa oraz córkę Annę zamężną za Mikołajem z Łowczowa. Zob. Polski Słownik…, s. 541.
[18] Archiwum Kapituły Metropolitalnej w Krakowie. Katalog Mikrofilmów, Sygnatura ABMK M-054.
[19] AKMK, Katalog Mikrofilmów, Sygnatura ABMK 3272.
[20] Od roku 1581 wymieniana jest Jaszczurowa Wola – obecnie Jaszczurowa – dziś część parafii Brzeziny. Zob. W. Tabasz, Brzeziny – 500 lat kościoła świętego Mikołaja…, s. 80.
[21] Por. AKMK, Katalog…, Sygnatura ABMK M-059.
[22] J. Bukowski, Dzieje reformacji w Polsce, Kraków 1883, s. 639, 670-671.
[23] Zob. W. Tabasz, Brzeziny – 500 lat kościoła świętego Mikołaja…, s. 81.
[24] S. Kłosowski, Wybrane zabytki w sztuce średniowiecznej w kościele św. Mikołaja
w Brzezinach w świetle prac konserwatorskich, [w:] Brzeziny – 500 lat kościoła świętego Mikołaja…, pod. red. W. Tabasz, s. 182; Zob. Aneks IV, fot. 8.
[25] Por. APB, Kronika parafialna, wspomnienia pana Franciszka Rasia (ur. w 1921, zam. Brzeziny 81).
[26] R. Stasik, Studium socjologiczno-religijne parafii Brzeziny…, s. 26.
[27] „Currenda”, Tarnów 1985, nr 4-6, s. 193.
[28] Zob. W. Tabasz, Brzeziny – 500 lat kościoła świętego Mikołaja…, s. 77-78.
[29] Zob. ABC chrześcijanina, Mały słownik, Warszawa 1999, s. 22.
[30] APB, Ks. J. W. Zagórowski, Historia Kościoła Parafialnego w Brzezinach (bns.).
[31] Tamże.

Historia kościoła parafialnego

Centrum wioski Brzeziny stanowi przysiółek „Rynek”. Tutaj mieści się Poczta, Dom Strażaka, Ośrodek Zdrowia, Szkoła Podstawowa nr 1, Biblioteka oraz sklepy spółdzielcze. W centrum Brzezin znajduje się też kościół parafialny. W wiosce Jaszczurowa budynki użyteczności publicznej mieszczą się na skraju przysiółka „Wieś”, tuż obok granicy z Brzezinami. Jest to najbardziej dostępne dla całej wioski miejsce. Ze względu na ośrodek parafialny, jakim jest kościół, dla obydwu wsi centralnym miejscem jest przysiółek „Rynek”[1].

Kościół leży na dnie geograficznego kotła w obrębie, którego usytuowana jest parafia, tuż koło drogi relacji Brzeziny-Wielopole i kilkanaście metrów od rzeki Wielopolki. Bez wątpienia zajmuje on centralne miejsce w parafii[2]. Większa część parafii rozciąga się w promieniu trzech kilometrów od niego, a tylko wieś Jaszczurowa, zakątki Berdechowa, przysiółki: „Dół”, „Rzeki”, „Pogwizdów” i „Baj”, leżą w odległości większej niż trzy kilometry, a osiągającej najwyżej 5km.

Brzeziny zostały przekazane w 1353 roku w ręce członków rodu Gorajskich. Dokumenty kościelne określają właściciela Brzezin jako Albiga Helwegusa z Bieździedzy, fundatora parafii w Brzezinach w II połowie XIV wieku[3]. Prawdopodobnie rycerze z tego rodu zbudowali kościół w Brzezinach. Zachowana do dzisiaj świątynia pochodzi z całą pewnością z II połowy XV wieku. Nie zachował się dokument potwierdzający fakt konsekracji kościoła, ale przyjmijmy za źródłami kościelnymi, iż miał on miejsce w 1501 roku. Działo się to więc za czasów Wielebnego Ojca Fryderyka Jagiellończyka, biskupa krakowskiego[4]. Od tego też roku zaczynają się pisane dzieje drewnianego kościoła z Brzezin.

Kościół św. Mikołaja w Brzezinach wzniesiony został w całości z bierwion modrzewiowych, połączonych na zrąb i spoczywających na dębowej podwalinie. W swej pierwotnej postaci świątynia składała się z jednoprzestrzennej nawy na rzucie zbliżonym do kwadratu i nieco węższego prostokątnego prezbiterium, od wschodu zamkniętego trójbocznie, z dostawioną do jego północnej ściany zakrystią na rzucie wydłużonego prostokąta. Obecnie na ścianie wschodniej prezbiterium zawieszony jest krzyż[5]. Do kościoła początkowo prowadziły dwa wejścia: jedno główne – w ścianie zachodniej, drugie – w południowej. W czasach nowożytnych okna oraz drzwi uległy powiększeniu, a tym samym zniekształcona została ich pierwotna forma[6].

W swej wczesnej gotyckiej postaci, kościół świętego Mikołaja przetrwał do XVII wieku. Początkowe zmiany, jakie wprowadzano w świątyni dotyczyły wnętrza i nie zniekształcały jej pierwotnego układu przestrzennego. Polegały one przede wszystkim na wprowadzeniu bogatej dekoracji malarskiej (I połowa XVII wieku) i nowych elementów wyposażenia ruchomego (na przykład ołtarz główny z około 1700 roku). W XVII wieku, jak możemy przypuszczać, podwalinę kościoła opasały malownicze podcienia (soboty), a na szczycie dachu wzniesiona została wieżyczka na sygnaturkę[7] .

Pierwsza większa przebudowa kościoła miała miejsce w latach 1772-1777, za sprawą proboszcza brzezińskiego Józefa Kazimierza Szalickiego. Jej efektem jest bogato dekorowany rokokowy chór muzyczny, oraz cztery boczne ołtarze. W wyniku przeprowadzonych przekształceń nawy powstał obszerny „babiniec”, który istotnie zwiększał powierzchnię użytkową kościoła. Okres rozbiorów Polski nie sprzyjał inwestycjom budowlanym, ograniczanym z konieczności do bieżących remontów i napraw[8].

W roku 1933, ówczesny proboszcz brzeziński, ksiądz Mikołaj Piechura, podjął decyzję o rozbudowie starej świątyni. Projekt sporządził krakowski architekt Wacław Krzyżanowski. Aby zachować stary kształt zdecydował się na przecięcie świątyni w poprzek, na styku nawy i prezbiterium i wprowadzenie ramienia poprzecznego – transeptu. W ten sposób świątynia uzyskała rzut krzyża i przyjęła kształt, który ma do dziś. Uzyskano wtedy podwojenie powierzchni użytkowej. Zewnętrzne ściany kościoła pokryto deskowym szalunkiem, zaś dach pokryto blachą. Rozbudowa ta w ówczesnym rozumieniu, była swego rodzaju kompromisem między zachowaniem starej świątyni lub budową nowego kościoła, co niewątpliwie oznaczałoby kres zabytku[9].

W XVII wieku powstały znaczące zmiany dotyczące wnętrza świątyni. Do poprawy wyposażenia świątyni przyczynił się ksiądz Józef Kazimierz Szalicki[13]. Wzniósł nowe obiekty plebańskie po pożarze w 1760 roku. Szczególną inicjatywą księdza Józefa Szalickiego było założenie cmentarza parafialnego. Dotychczasowy był usytuowany wokół kościoła parafialnego, a głównie po stronie wschodniej, tam gdzie obecnie stoi prezbiterium. Władze austriackie w kilka lat po zajęciu ziem w wyniku rozbioru Polski wydały zakaz grzebania zmarłych wokół kościołów[14]. Dekretem cesarza Austro-Węgier Józefa II z 1784 roku, polecono utworzyć cmentarze poza osadami ludzkimi ze względów sanitarnych. Jako przypomnienie o tym nakazie wydano kolejny przepis tzw. Uniwersał do miast wolnych względem cmentarzy i szlachtuzów. Napisano w nim, że nakazy „ściągają się do zaradzenia i zapobiegania temu wszystkiemu, cokolwiek może być szkodliwym ludzkiemu zdrowiu”. Zachował się plan katastralny nowego cmentarza wykonany w 1849 roku. Na planie tym zaznaczony jest jeszcze stosunkowo niewielki obszar, stanowiący dziś fragment dużej nekropolii[15].

Z biegiem czasu, w latach epidemii cholery, powstał następny cmentarz usytuowany po zachodniej stronie obecnych budynków plebańskich. Ksiądz Józef Szaliki założył, więc nowy cmentarz w miejscu gdzie stały spalone wcześniej zabudowania. W tym też czasie na osi ściany zachodniej kościoła, powstała potężna wolnostojąca dzwonnica konstrukcji słupowo-ramowej z nadwieszoną izbicą, nakrytą dzwonowatym hełmem. Pomieściła ona stare dzwony, m. in. gotycki z drugiej połowy XV wieku. To przedsięwzięcie jest także przypisywane księdzu Józefowi Szalickiemu. Dzwonnicę datuje się na rok 1777 chociaż istnieją wzmianki sygnalizujące, że również wcześniej istniała dzwonnica, mogła to więc być tylko gruntowna rozbudowa[16].

Kolejnym restauratorem Kościoła w Brzezinach był ksiądz Józef Sebastian Lisowski. W okresie jego proboszczowania spłonął mieszkalny, drewniany budynek plebani. Miało to miejsce w 1832 roku. Kolejny proboszcz ksiądz Jerzy Wojciech Władysław Zagórowski, który pełnił funkcje proboszcza w latach (1838-1876) podjął się remontu dachu kościelnego i sygnaturki. Dzwonnica została obita nowym gontem. Wzniósł on także nową plebanię i spichlerz. Ksiądz Jerzy Zagórowski zbudował do gromadzenia płodów w 1841 roku czworoboczne stodoły, a za własne pieniądze nowe mieszkanie. Warto wspomnieć, że za jego panowania w Brzezinach w 1846 roku miała miejsce Rzeź Galicyjska. Zginęło wtedy na terenie Brzezin 10 osób[17]. Na pamiątkę tego wydarzenia, które nie ominęło także kościołów, zachowały się zabytkowe obrazy na plebanii w Brzezinach. Pierwszy nosi tytuł Męczennicy z Pretulina. Kolejny przedstawia Śmierć hetmana Czarneckiego, namalowany przez W. Wodzinowskiego (Kraków 1889). Kolejne obrazy noszą tytuły: Chata wiejska, Prządki autorstwa Karoliny Bierkowskiej, (Zakopane 1888) i Muzykujący Żydzi[18].

Następnym proboszczem, który podjął działania przy parafii był ksiądz Józef Radoniewicz (1887-1897). Dzięki dobrej organizacji udało mu się zrealizować dużo przedsięwzięć związanych zarówno z samą świątynią jak
i innymi obiektami przynależącymi do parafii. Probostwo po nim objął ksiądz Stanisław Golonka, który kontynuował prace przy kościele i plebani oraz nawiązał kontakty z emigrantami z Brzezin przebywającymi w Ameryce[19].



[1] R. Stasik, Studium socjologiczno-religijne…, s. 17.
[2] Tamże, s. 17; Zob. Aneks V.
[3] Por. R. Stasik, Studium socjologiczno-religijne..., s. 26.
[4] W. Tabasz, Brzeziny – 500 lat kościoła świętego Mikołaja…, s. 81.
[5] Por. Tamże, s. 163-170; Zob. Aneks IV, fot. 9.
[6] Tamże, s. 163-170; Zob. Aneks IV, fot. 1.
[7] W. Tabasz, Brzeziny – 500 lat kościoła świętego Mikołaja…, s. 168.
[8] W. Tabasz, Brzeziny – 500 lat kościoła świętego Mikołaja…, s. 168.
[9] Tamże, s. 170; Zob. Aneks IV, fot. 2.
[10] APB, Kronika parafialna; Zob. Aneks III, fot. 28. Więcej o tej kaplicy w rozdziale III.
[11] APB, Kronika parafialna; Zob. Aneks IV, fot. 14.
[12] APB, Kronika parafialna; Zob. Aneks IV, fot. 17, 18.
[13] Por. APB, J. W. Zagórowski, Historia Kościoła Parafialnego…, (bns).
[14] Zob. W. Tabasz, A. Adamski, Kronika ludzi i zabytków…, s. 6
[15] Tamże, s. 9.
[16] Por. W. Tabasz, Brzeziny – 500 lat kościoła świętego Mikołaja…, s. 168; Zob. Aneks IV, fot. 3.
[17] Tamże, s. 91.
[18] Zob. Aneks IV, fot. 19-23.
[19] Por. W. Tabasz, Brzeziny – 500 lat kościoła świętego Mikołaja…, s. 104.

Teksty udostępniony przez ks. Andrzeja Tokarza - jego praca magisterska

Korzystanie z niniejszej witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Zmiany warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do plików cookies można dokonać w każdym czasie. Polityka Prywatności    Informacje o cookies

ROZUMIEM